Victor Ficnerski – cztery wiersze
- Miroslaw Drabczyk
- 25 lut 2024
- 1 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 27 lut 2024
[ ]
miasto nie ma przyczółków a kolce: miasto
to przyczółki i kolce: ludzie uszy nie dłonie
miłość rozjątrzenie jesienią najlepiej smakuje na kacu
[ ]
mógłbyś się chociaż opamiętać i pić
jak zaawansowany alkoholik szlukać
małymi dawkami ale regularnie i:
wciąż robić fajne rzeczy
[tylko nie mów na głos]
że jesteś niemy trosze bo może jesteś
trochę małomówny: a twoje pisanie
nie nadąża za twoim życiem
to: się zdarza
[znów będziesz mnie besztać]
pół nocy szczekałem i nie mogłem się naszczekać
powiedziałem pierdolę to: B I E D N E P O L S K I E G Ó W N O
i stałem się hardy zhardziały motylki w brzuchu
kapcanieją ci na larwy
