Oliwia Stępień – trzy wiersze
- Miroslaw Drabczyk
- 27 lis 2024
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 28 lis 2024
Amatorka cudzej własności
Bardzo się boję, że z moich piersi
zacznie kipieć mleko dla matki. A ja
nie umiem karmić, więc za karę mnie
nie pogryzie.
Jak mi wstyd, że cię okradłam.
Masz takie biedne dziąsła, a ja
zamiast zostawić pieniążek pod poduszką,
obsikałam całe łóżko, jak pies
albo tata. Bardzo się boję,
że rozetnie mi piersi, wleje w nie mleko
i zacznie płakać, żeby go nakarmić.
A ja tak bardzo się boję, więc wypadną mi włosy.
Naturalna cywilizacja
Chodzi tylko o to, że wszystko będzie.
I dobrze, bo na sprawdzianach z matematyki
były punkty za rozumowanie, nawet
jeśli potem od wyniku odwiódł błąd w rachunku.
Dobre odpowiedzi mogły zostać w kluczu,
dlatego wszystko będzie i dobrze. Dzisiaj
znowu ułożą się w niego ptaki,
spowodują bliżej nieokreślone wzruszenie.
Pomyśl: jeśli nie powinien
schodzić na psy globus kupiony w worku,
to w jakim miałby innym kierunku?
Ziemia jest nadal okrągła i nie ma końców
świata.
Wahania wagi
Siedemdziesiąt procent człowieka, woda
odkłada się w Internecie, a potem Internet puchnie.
Ojej, taki jest gruby i nadal ma wyświetlenia.
Otyły i się nie rusza, dlatego się go odwiedza.
A potem przyszła sztuczna inteligencja.
Kiedy w organizmie odkłada się woda, należy pić.
Ze zdjęć z siłowni wiemy, że
w naszych bicepsach jest dużo wody,
która napędza, napędza, napędza
i potem zrobi taką talię osy i osa nas
użądli w, haha, głowy, które zaczną uciskać nasze,
haha, mózgi, a potem się budzisz. I myślisz sobie
w ilu miejscach jesteś, nawet jeśli twój profil jest pusty.
Koszmar. A jeśli puchnie, to pęknie? A jeśli pęknie,
to powstanie nowy? A kogo to obchodzi,
ten ma życie
przed sobą.
