Marek Wołyński – pięć wierszy
- Miroslaw Drabczyk
- 22 lut 2024
- 1 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 29 lut 2024
Refleksja I
Kraj
jak micha
do ugniatania masy
W ciele
martwa natura
buntu
W duszy
sens
rozmazany
życia
***
Wieczór
znowu powoli
morduje dzień –
upaja się
widokiem ofiary
z której uchodzi
światło
Zamiast metafor
Mówi znajomym
że pustka w domu
ma chłodne dłonie
A w środku nocy
spierzchnięte usta
zwilża mu wodą
Bóg
Zapomina
że samotność
najlepiej opisywać
milczeniem
Odloty
Ptaki krzyczą
na huśtawkach
z gałązek
i nagle znikają
A cisza po nich taka
jak w domu
gdy starzy rodzice
zostają sami
AI
Na przystanku
dziecięce manekiny
przeglądają się
w ekranach
smarfonów
