Przyszli i powiedzieli, że rozdają nagrody
dla mężczyzn, którzy polegną, albo pozostaną
wierni. Żony były spokojne, dzieci były
niegrzeczne, gospodarka była kapitalistyczna
i ciała były kapitalistyczne, więc poszliśmy
odebrać nagrody, które dla nas mieli, a tam
zamęt i nieporządek, ogólnie wydarzenia
pornograficzne i śmierć, ponieważ nie ma
w tej książce wiersza, do którego śmierć
nie zostałaby zaproszona. I wtedy
powiedzieliśmy: "Hej, a gdyby tak zwolnić
nas z obowiązku pola chwały i ciała nasze
wyprowadzić z gospodarki wolnorynkowej
przez morze czerwone jak robotnicze zamieszki
to bylibyśmy mniej męscy zamiast
tego bylibyśmy dużo bardziej inkluzywni
i współczujący, a przede wszystkim bylibyśmy
w normie - zupełnie nieneurotypowi, bezpieczni
pomiędzy biegunami, medykalizowani w cierpieniu
i w naturalnej skądinąd radości. Co wy na to?
"A o oni do nas: "Chyba was pojebało"
No to zostaliśmy w okopach i giniemy.
13.01.2025
76.
I wtedy powiedzieli: "Tutaj będziecie
uprawiali waszą ziemię, o której mówi się
Niczyja, tutaj będziecie mnożyć diagnozy,
zaczniecie się wreszcie leczyć,
ponieważ kobiety leczą się i kontrolują stan zdrowia
dzięki czemu żyją od was dłużej. Tutaj
nauczycie się mówić o uczuciach, przez co
być może zmniejszy się odsetek samobójstw,
które są dziesiątkującą was plagą, chłopaki.
Wprawdzie nie mówi się o tym głośno,
bo gospodarka jest kapitalistyczna
i lubi się obrażać na beksy i mazgajów,
ale to prawda najprawdziwsza. A my na to: "Hej, a może
moglibyśmy jeszcze trochę poczekać,
bo mamy jakieś rachunki do zapłacenia
i jeszcze inne do wyrównania, mamy synów,
którzy w nas nie wierzą i córki, z którymi
nie potrafimy rozmawiać. Tak że ogólnie
zgoda, ale jeszcze nie teraz." I wtedy oni mówią:
"Tak was wymyśliliśmy, więc lepiej nie pierdolcie
głupot, albo umierajcie, bo to akurat potraficie
jak nikt na świecie." Więc mamy taki plan
żeby zginąć na wojnie, albo zabić się po pijaku
na drodze szybkiego ruchu. Bo gospodarka
jest kapitalistyczna i ruch musi być szybki.
14.01.2025
77.
Mężczyzna, który we mnie mieszkał używał
liczby mnogiej. Bo liczba mnoga to jest wygodne
mieszkanie, w którym dzieci mają swój pokój,
pies legowisko, a kobieta jest jasna i odważna.
I wtedy zjawia się śmieszny demon z bukietem
recept albo rozpoznaniem i mówi: "Wstań i pójdź
w taką przestrzeń, żeby za tobą nie pobiegli.
"Więc jeszcze wstążka na wietrze, ptak w locie,
jeszcze kołyska i trumienka, a później tylko łezki,
łezki, łezki, żeby mi nie pomarli wszyscy, jedynie
ci co trzeba. A demon robi wielkie oczy i śpiewa
piosenkę o takich formach rozpadu,
że albo w to wchodzisz, albo nie.
14.01.2025
78.
Rozpuszczasz mnie teraz w kolektywnej winie
słodka narracjo, mądra przyjaciółko - mówi
mężczyzna, który we mnie mieszka. Chociaż
od dawna nasze wspólne sprawy stały się dla nas
kwestią niewierności, bo nie ma we mnie
bezpiecznego miejsca, w którym mężczyzna
pozostałby wierny - tobie - słodka narracjo,
mądra przyjaciółko i w wam, które byłyście
bezpiecznym zmyśleniem. A nocą śniłem chłopca,
który się wymknął z ramion i poszedł na wojnę,
żeby o tym później napisali w książkach -
że niebinarność ofiar i binarność sprawców,
że należy się wstydzić, bo stamtąd skąd patrzysz
wstyd w przypadku mężczyzn wydaje się słuszny,
niemal - pożądany. I wtedy powiedziałaś
- słodka narracjo, mądra przyjaciółko - "Uważaj,
bo jeśli ten wiersz ktoś wyrwie z kontekstu
to wyjdzie na to, że zgadzasz się na wszystko.
"A ja opowiedziałem: "Hej, napisze taką książkę,
do której zaproszę wielu mężczyzn
i wtedy się okaże."
15.01.2025
