Karol Maliszewski - wiersz (audio)
- Miroslaw Drabczyk
- 28 kwi 2024
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 29 kwi 2024
czyta Wojciech Masacz
poemać
daj ja ci poemam,
a ty się obrusz
(z księgi)
tylko ranek jest pewny
dzień przynosi zwłokę i zwątpienie
co zdobi bondę gówno
mnie to obchodzi
tylko ranek jest pewny
wydęte brzuszki nadmorskich kurortów
spuśćmy trochę powietrza
niech zejdzie siarka
i opłata klimatyczna
trwają przygotowania do sezonu
i referendum czy jesteś za
tym by nosić małego w prawej
nogawce w końcu każdy ma prawo
decydować o własnym ciele
wydęte brzuszki nadmorskich kurortów
spuśćmy trochę powietrza z ziemi
może spadną ceny
z piedestału zejdą smażalnie
spłyną podtrute ryby
tylko ranek jest pewny cisza trwa
potem dzieli się na części
wdech wydech wdech
oddychaj w pełnym zakresie
ostatnie rabaty w tym roku
wydęte brzuszki nadmorskich kurortów
obrzmiałe wargi napięty cyc
jedziemy do tych lal z plastiku
bujają się na słonym wietrze
nie mamy innego wyjścia
w morze w horyzont w to wszystko
kocham tego psa pisze
na fejsie i wszyscy gratulują
znalazł sens w życiu
pies czy właściciel?
tego komentującego nie lubimy
podkreślamy go na czerwono
tylko ranek jest pewny
potem fejs przynosi zwątpienie
nikt mu nie powiedział
że pycha przed upadkiem
teraz prezes jest zaskoczony
ten autor to odkrycie
a zrobiliście mu już lewatywę?
przeżył?
tylko ranek jest pewny
dzień przynosi pytania
wstrzymuje się od odpowiedzi
ciąg dalszy nastąpi
masz to zapewnione w piśmie
od kościoła wolisz obrazek
z maryją w portfelu
obok innych członków rodziny
dla wnuków zabrakło przegródek
babcia marzyła że zostaną
księżmi zakonnicami
wybrali it
tylko ranek jest pewny
dzień przynosi komplikację i znudzenie
bierze miarę po cichu
na trumnę wieczoru
pora spać poemacie
czy jak ci tam
tu już nie ma nic więcej do roboty.
