Grzegorz Wróblewski – siedem wierszy
- Miroslaw Drabczyk
- 25 lut 2024
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 29 lut 2024
Klara
Łuska jaszczur
Obiecuje
Klara wierzy
Nieprzytomna
Łuska jaszczur
Coś o Rasta
I się poci
Klara naga
Łuska jaszczur
Kwiat paproci
Łuska jaszczur
Na nią spada
Bo masz inną
Pulsar głowę
Łuska jaszczur
Coś o Rasta
Klara wierzy
Pulsar czary
Łuska jaszczur
Na nią spada
I się poci
Kwiat paproci
I pulsary
Kwiat paproci
Łuska jaszczur
Kwiat paproci
Zbiera siły
Nozdrza naga
Potem fantom
Z niej wycieka
Gwiazdy błyski
Bez tułowia
Łuska jaszczur
Robi oczy
Przerażony
Łapie oddech
Szuka ciała
Kwiat paproci
Klara w końcu
Ostudzona
Łuska jaszczur
Zejść nie może
Wizja trzyma
Kwiat paproci
Ulica Dolna
W końcu ojcu obcięli nogę. I zmienili nam dyktatora… Natomiast pięć lat temu widziałem gawrona, który zrzucił z wysokiego drzewa na maskę samochodu włoski orzech. Po co zrzucił? To oczywiste! Żeby go w ten sposób rozłupać i potem bez popitki zjeść.
Alkoholizm przy ulicy Konduktorskiej
Świat bez boga jest światem nieludzkim – grzmią mokotowskie ssaki.
(Z pewnością nie jest to sezon na kolorowe latawce…)
Ponieważ żyję w świecie bez boga, żyję w świecie nieludzkim. I wszystkie skomplikowane kwestie mam z miejsca wyjaśnione.
Obroty ziemi
Powoli zachodzi słońce. Planuje się obniżenie ochrony wilka. Co oznacza zgodę na odstrzał. Ale mamy za to właściwy lek.
To nie jest przecież czas na ból. (I nie są to wcale liryczne kolaże!) Wilki są agresywne i lubią padlinę. A księżyc jest piękny jak srebrny pierścień…
W przypadku wątpliwości skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Wymiana
Zrzutka na klacz i wiersze o pracy przy ścinaniu dębów, które widziały, a nie powinny widzieć. Stara klacz nie pasowała do drogich stajni.
Była kulawa, więc właściciele oddali ją do rzeźni. Kupili z dobrej hodowli młodego, atrakcyjnego ogiera. Nastąpiła wymiana…
Dlatego starcy farbują włosy. Nie pasują do pocztówek z błękitnych lagun. Próbują trzymać się w pionie, żeby nie zakopano ich w dole. Ogier też długo nie pociągnie. Zwykłe wieczory przy świeczkach. Rzeźnia.
Cztery mrożone kaczki
W sklepie natknąłem się na kobietę, która kupiła cztery mrożone kaczki. Z dumą na mnie spojrzała…
Czy to było rewolucyjne? Tak, z pewnością!
Nie zmarnowała przynajmniej życia.
Szczęśliwi, którzy wciskają w siebie proteiny, zamiast spekulować o minotaurach i aktywnościach seksualnych mrówek.
